Troska o dobro braci
TROSKA O DOBRO BRACI
Przez swoje ślubowanie przy chrzcie każdy członek zboru złożył uroczyste zobowiązanie troszczenia się o dobro braci. Wszyscy będą kuszeni do pozostawania przy własnych planach i ideach, ponieważ wydaje im się to najrozsądniejsze. Powinni jednak czuwać i modlić się, oraz ze wszystkich sił dążyć do budowania Królestwa Jezusowego. Od każdego chrześcijanina Bóg wymaga — jak dalece leży to w jego mocy — aby odwracał od swoich braci i sióstr każdy wpływ, który będzie przejawiać choćby najmniejsze tendencje do podziałów lub odłączania ich zainteresowań od dzieła na rzecz obecnego czasu. Chrześcijanin powinien mieć na uwadze nie tylko własne dobro duchowe, ale także czuć odpowiedzialność za dusze tych, z którymi związało go życie. Z pomocą Chrystusa powinien mieć także moc powściągania od zła niektórych członków zboru. Jego słowa i zachowanie powinny skłaniać ich do naśladowania Chrystusa w samozaparciu się siebie, poświęcenia i miłości do bliźnich.
Jeżeli w zborze są tacy, którzy wywierają wpływ przeciwny miłości i bezinteresownej dobroczynności, jaką okazywał nam Jezus, i którzy odciągaliby nas od braci, to wierni mężowie powinni dobrze zastanowić się nad tego rodzaju przypadkiem i pracować nad ich duszami. Jednak, muszą przy tym dbać o to, by ich wpływ nie zaraził innych, a zbór nie został sprowadzony na manoce z powodu fałszywych doniesień. Niektórzy są przepełnieni zarozumiałością. Według ich mniemania mało jest takich, którzy postępują właściwie, dlatego są podejrzliwi, krytykują i doszukują się u każdego błędów w ich postępowaniu. Takim osobom nie wolno pozwolić, aby szkodziły dobru całego zboru. Aby podnieść moralny poziom zboru, każdy powinien poczuwać się do obowiązku osiągnięcia osobistej kultury duchowej, przez ścisłe praktykowanie biblijnych zasad, gdyż czynią to na oczach świętego Boga.
Niech każdy członek zboru poczuwa się do tego, że sam musi być w porządku przed Bogiem, że musi być uświęcony przez Prawdę. Dopiero wtedy może przedstawiać innym swój chrześcijański charakter, i być przykładem bezinteresowności. Jeżeli każdy to uczyni, zbór wzrośnie duchowo i w łasce u Boga.
Każdy członek zboru powinien poczuwać się do obowiązku poświęcenia swojej dziesięciny Bogu! Nikt nie może postępować według swoich poglądów lub według samolubnych skłonności swojego serca i w ten sposób okradać Boga! Nie powinien używać swoich środków do zaspokajania próżności, czy jakiegokolwiek egoistycznego celu, gdyż czyniąc to, wplątuje sam siebie w diabelskie sidła. Bóg jest dawcą taktu, zdolności gromadzenia bogactw i dlatego wszystko należy złożyć na Jego ołtarzu. Boże wymaganie brzmi: „Czcij Pana z majętności twojej” (Przyp.3,9.BG). Skłonność do skąpstwa musi być nieustannie odrzucana, bo inaczej wryje się w serca mężczyzn i kobiet, i będą chciwie uganiali się za zyskiem.
Na pustyni kuszenia, szatan, przeciwnik dusz, przedstawił Chrystusowi chwałę tego świata, mówiąc: „Jeśli mi się pokłonisz, to wszystko będzie twoje.” Zbawiciel stanowczo odparł atak szatana; lecz jakże łatwo człowiek zostaje zwiedziony przez pokusy wielkiego wroga. Wielu oczarowanych zostało atrakcjami tego świata, służą raczej mamonie niż Bogu, i w ten sposób gubią własne dusze.
W niedalekiej przyszłości mamy spotkać się z naszym Panem; jaki zdamy Mu rachunek z używania naszego czasu, talentów, wpływu i naszych posiadłości? Powinniśmy odczuwać radość z pracy na rzecz ratowania dusz. Uroczyście pytam zbór w... czy Bóg naprawdę jest w pośród was? Wierny Świadek mówi: „Lecz masz w Sardes kilka osób, które nie skalały swoich szat, więc chodzić będą w szatach białych, dlatego, że są godni.” Czy znajdujecie się w tej liczbie? Czy mocno trzymacie się waszej uczciwości? Czy uczepiliście się Jezusa, który jest jedynie waszą ucieczką, jak tonący człowiek? Czy jesteście Mu posłuszni i żyjecie dla Niego i miłujecie Go? Czy każdy członek zboru jest czysty, święty i niesplamiony, i taki, w którego ustach nie znalazła się zdrada? Jeżeli tak, jesteście najszęśliwszymi ludźmi, bowiem jesteście w oczach Bożych „droższymi nad szczere złoto... nad złoto z Ofir”. W tym czasie, gdy mnóstwo ludzi poświęca się mamonie i nie służy Świętemu Izraela, jest niewielu takich, którzy nie skalali swoich szat, lecz uchowali je bez skazy od świata; tych niewielu stanie się potęgą. Grupa ta będzie posiadała wiarę, czynną przez miłość i oczyszczającą duszę. Będą przykładem wzniosłych, chrześcijańskich zasad. Będą dążyć do osobistej łączności ze Źródłem światła i będą czynić nieustanne wysiłki w celu podniesienia swojej wartości, pielęgnując każdą zdolność w jak najpełniejszym wymiarze. Bóg pragnie, abyście wnieśli w swoje życie bezwzględną prawość i uczciwość; to ma was odróżniać od świata jako dzieci Najwyższego Boga. Jezus był cichy i delikatny; nie tracił panowania nad sobą nawet w burzliwym konflikcie, pośród najzacieklejszych sprzeciwów.
Bóg mówi do was, którzy posiadacie wielką światłość: „pójdźcie wyżej”. Przysuncie się bliżej Boga i nieba. Idźcie naprzód. Potrzebujecie wiary i prawdziwej miłości dla braci oraz głębszego zainteresowania się nimi. Bóg powierzył wam świętą odpowiedzialność. Jest nim pole misyjne, które jest otwarte dla każdego członka zboru, i tam może wywierać swój dobroczynny